Drogi Pamiętniczku
O TO JA! TWÓJ NABYWCA. CHCĘ OPISAĆ TU TROCHĘ MNIE.
Mam na imię Alicja. Jestem 100% Polką i cieszę się z tego. Uczę się dobrze (ha,ha,ha). Nie umiem opisywać siebie...
Dzisiejszy dzień był pokręcony. Miałam apel na 9 rano. Nasuwa się myśl "ale faaaaart". HAHAHAHA (to chyba zostanie moim mottem) nie. W środy lekcję zaczynam o trzynastej. Cztery godziny w szkole dodatkowe :). To już gorzej brzmi. Ale tak nie było.
Rano przyjechała po mnie Cass (ksywka Hani (tak, ona też jest Polką)). Kibicowała mi ona przez cały apel! To takie miłe, jak ktoś klaszcze nawet jak się pomylisz...
Cały ranek przehulałam na placu zabaw. Aż w końcu mnie z niego wygonili. Ja? Za stara? Sami jesteście za starzy, serio.
No, ale grzecznie wróciłam do szkoły. Nie będę się z ludźmi biła, kiedy jestem w spódniczce. Pograłam z Cass w Dragon City (HA, JUŻ 12 LVL) i przyszła Olka i Zuza. Chyba to chwila na ich opis.
Zuza - moja jedna z 3 NPNZ (najlepszych przyjaciółek na zawsze). Wyglądem przypomina rosomaka (jej porównanie! Dla mnie wygląda na śliczną osóbkę, ale no cóż).
Olka - YOLO, SWAG. (serio, nie wiem jak ją opisać)
Na religii poszliśmy na dwór! Zabawa w chowanego zawsze spoko. Raz nawet udało mi się zaklepać!
Matma, biologia i polski upłynęły szybko (dobra, wolno).
Na dodatkowej matematyce liczyłam ile lat ma Bartek. Wyszło 10 kg xD
Po tym wszystkim wróciłam do domu zmęczona jak pies.
Pobawiłam się chwilę z Jagą (moją suczką) i poszłam na górę.
Oto ja.
Mini dinozaur.